Od dawna wiadomo, że kawa pomaga w lepszym zapamiętywaniu i pozwala się skupić na codziennych zadaniach. Czy ma jednak jakikolwiek wpływ na aktywność sportową? Sprawdzamy to w naszym dzisiejszym wpisie.

W zeszłym tygodniu portale informacyjne obiegła sensacyjna wiadomość: w wiosce olimpijskiej w Rio nie można zamówić kawy. Jak sportowcy będą mieli siłę nie tylko bić rekordy, ale w ogóle otworzyć oczy, pytano. Sytuacja okazała się jednak podyktowana względami finansowymi - wyłączność na zapewnianie napojów atletom z całego świata ma jednak z firm sponsorujących tegoroczną Olimpiadę, która produkuje napoje niezawierające kofeiny.

Czy kawa jest jednak niezbędna do osiągania lepszych wyników w sporcie?

Badacze zastanawiają się nad tym od dawna i powstało co najmniej kilka analiz, które zajmowały się tym problemem. Jedna z nich, opublikowana w International Journal of Sport Nutrition and Exercise Metabolism potwierdziła - na przykładzie hiszpańskich sportowców - że grupa, która piła kawę przed wysiłkiem spaliła 15% więcej kalorii niż ta, której podano placebo. Inne badanie wykazało, że picie czarnego napoju zanim przystąpimy do aktywności fizycznej pozwala zredukować późniejszy ból mięśni o 66%. Kawa ma też wpływ na wytrzymałość i wypicie kubka kawy przed treningiem może sprawić, że będziemy w stanie ćwiczyć znacznie dłużej. Wszystkie powyższe badania dotyczyły jednak tego, co robimy przed ćwiczeniami. Jak wyglądają wskazania naukowców, jeśli chodzi o picie kawy po treningu? Badania nie są tu tak jednoznaczne, jak przy przyjmowaniu jej przed treningiem, ale wiadomo jest, że czarny napój podnosi poziom kortyzolu w organizmie, co może nie być wskazane, kiedy zakończyliśmy już ćwiczenia i nasze ciało skupia się na regeneracji. Kubek kawy może być w tej sytuacji niedobrym wyjściem. Zdjęcie: Matt Lee