Czy też ciągle szukacie nowych sposobów na produktywność? W dzisiejszym wpisie piszemy o kolejnej technice, która może pomóc Wam w byciu bardziej efektywnymi. Czasem najtrudniej jest po prostu zacząć. Odwlekamy ten moment, sprawdzając maile lub statystyki, właściwie każda czynność wydaje się ważniejsza niż to, czy powinniśmy się zająć.

3,2,1... start!

Technika 10 minut, o której chcielibyśmy napisać, jest banalnie prosta. Polega na założeniu, że na nowe zadanie na początku poświęcimy tylko 10 minut. Tylko tyle i aż tyle. Oczywiście, po upływie tego czasu możemy zdecydować, że dana rzecz zajmie nam trochę więcej czasu i dodać kolejne 10 minut (a potem kolejne i kolejne w razie potrzeby). Z drugiej strony, po 10 minutach możemy też przerwać zadanie i powrócić do niego później, jeśli czujemy, że to jednak nie jest ten dzień lub uświadomimy sobie, że nasze priorytety powinny lub są jednak gdzie indziej. Może się też okazać, że zadanie nie było tak skomplikowane, jak nam się wydawało na początku, i będziemy mogli je zakończyć w 10 minut.

Metoda 10 minut - małe kroki

Najważniejsze założenie to jednak to, żeby po prostu zacząć, podjąć pierwszy krótkotrwały wysiłek, który pozwoli na zakończenie zadanie. Metodę 10 minut można więc nazwać też techniką małych kroków. Jeśli będziemy przesuwać się w ten sposób w dół naszej listy zadań do wykonania, będziemy też w stanie dość szybko zbliżyć się do skompletowania każdego z nich. Dzień zakończymy więc z poczuciem, że coś nam się udało osiągnąć i że oszacowaliśmy, jaki czas będzie nam potrzebny na wykonanie poszczególnych obowiązków. Zaletą tej metody jest też fakt, że prawie każdy jest w stanie pracować nad czymś przez 10 minut. Tego rodzaju małe sukcesy osiągane w czasie dnia mogą nas też motywować do dalszej pracy. Czy ta technika ma jakieś minusy? Do najważniejszych z nich może należeć poczucie, że na dane zadanie możemy przeznaczyć tylko 10 minut. To może doprowadzić do tego, że będziemy się starali po prostu je zakończyć, bez dbania o jakość. ----- Czy stosujecie tą technikę na co dzień? A może rekomendujecie inne sposoby? Czekamy na Wasze komentarze. Polecamy też wcześniejsze wpisy o produktywności na naszym blogu: Technika Pomodoro (tekst przygotowany przez Daniela z Bean&Buddies) i Metoda 1-3-5.