21 dni - tyle czasu wystarczy, żeby wyrobić nawyk i przełamać stare przyzwyczajenia. Tak głosi powtarzane przez wszystkich stwierdzenie, ale czy to prawda? Sprawdzamy to w nowym wpisie.

Skąd wzięła się teoria 21 dni?

Teoria 21 dni po raz pierwszy pojawiła się w latach 50., kiedy amerykański chirurg Maxwell Maltz zauważył szczególne zachowanie wśród swoich pacjentów. Na podstawie rozmów z osobami, które przeszły różnego rodzaju operacje w jego klinice, doszedł do wniosku, że 21 dni to okres, którego potrzeba, żeby przyzwyczaić się do nowych rzeczy (w przypadku jego pacjentów dotyczyły to np. amputacji kończyn lub korekty kształtu nosa). Swoje wnioski opublikował w wydanej w roku 1960 książce ‘Psych-Cybernetics’, którą inspirowali się późniejsi badacze ludzkich zachowań.

Sprawdzam!

Teorię Maltza postanowiła sprawdzić brytyjska badaczka, Philippa Lally. W jej badaniu wzięły udział 96 osoby, a wyniki zostały opublikowane w ‘European Journal of Social Psychology’ w 2009 roku. Eksperyment polegał na rozdaniu uczestnikom zadań, które mieli powtarzać przez kolejne 12 tygodni. Ich obowiązkiem było też codzienne uzupełnianie ankiety, która sprawdzała, czy wykonali daną czynność oraz jak bardzo była ona dla nich automatyczna. W rezultacie Lally odkryła, że liczba dni potrzebnych do wyrobienia nawyku robienia czegoś to przeciętnie nie 21, a aż 66 dni. Co ciekawe, liczba ta wyglądała inaczej dla prawie każdej z badanych osób, a zakres obejmował od 18 do 254 dni. Badanie pomogło - niejako przy okazji - dojść do innego wniosku: jedno- lub nawet dwudniowe potknięcia, w wyniku których nie wykonujemy danego działania, nie mają większego wpływu na formowanie się nawyku.

Co z tego wynika dla nas?

Chociażby to, że nie warto się zrażać, jeśli nowy nawyk wspomagający produktywność, nadal nie jest dla nas działaniem automatycznym po 21 dniach. Nawet jeśli zdarzy nam się przerwa, nie warto kompletnie go porzucać. Takie ‘porażki’ są zupełnie naturalne i nawet, jeśli wdrożenie nowych rzeczy zajmie nam 200 dni warto próbować. Czy próbowaliście zastosować metodę 21 dni do zwiększenia produktywności? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!